"WNIEBOWZIĘCI W ŚWIĘTEJ LIPCE"

Redaktor Naczelny

"Kurka Mazurskiego"

Z wielką satysfakcją przeczytałem artykuł. Pani Grażyny Saj-Klocek pt. "Wniebowzięci w Świętej Lipce" o wycieczce rowerowej szczycieńskich Kręciołów do Św. Lipki z tego powodu, że ja byłem jednym z uczestników tej wycieczki. Żeby zdążyć na zbiórkę o siódmej rano na plac Juranda w sobotę 16 sierpnia musiałem wyjechać z Pasymia już o godz. szóstej. Gdy startowaliśmy z placu Juranda z całą grupą ja już miałem na "kołach" 18 km.

(Listy do Redakcji...)

Potem rzeczywiście pędziliśmy "niczym uskrzydlone anioły", aż nagle w Orżynach "mój" anioł pofrunął dalej, a mnie zostawił z przebitą dętką w moim rowerze. Myślałem, że zrezygnuje z dalszej jazdy, ale z pomocą przyszedł mi "ziemski anioł" Pan Klemens, opiekun i przywódca naszej grupy.

Na szczęście miał ze sobą nową dętkę. Szybko wymieniliśmy ją i w pocie czoła goniliśmy grupę. Dzięki wsparciu "ziemskiego anioła" szybko ją dogoniliśmy i już dalsza jazda odbyła się bez przykrych niespodzianek. W drodze powrotnej po dojechaniu do Kałęczyna nasze drogi rozeszły się i Kręcioły pojechały do Szczytna, a ja przez Targowo, Dźwierzuty do Pasymia. Na moim liczniku wyszło 152 km. Ustanowiłem nowy rekord życiowy, i szybko go nie pobiję, chyba że w przyszłym roku z Kręciołami. Ale trzeba by było jeszcze dalej jechać np. do Gierłoży koło Kętrzyna.

Ta wycieczka pozostanie mi na długo w pamięci. Była to wspaniała przygoda, gdzie zrealizowałem moje marzenie przekroczenia 100 km w jeden dzień na rowerze. Plan wykonałem w 150%!

Dziękuję Kręciołom za to i do zobaczenia w przyszłym roku na trasie do Gierłoży (czyżby 200 km?).

Ryszard Sala

"MIASTO BEZ WODY"

Redakcja Kurka Mazurskiego

Nawiązując do publikacji pt. "Miasto bez wody" zamieszczonej w "Kurku" z dnia 27.08 br. dla jasności sytuacji jaka zaistniała wokół inwestycji polegającej na budowie stacji uzdatniania wody winienem kilka wyjaśnień:

1. Budowa stacji to wymóg szczegółowych zapisów polskiego i unijnego prawa oraz prawa miejscowego: uchwałą Rady Miejskiej przyjęto Plan Społeczno-Gospodarczy uwzględniający tę inwestycję.

2. Procedura wyboru firmy Aqua-Inwest Sp. z o.o. odbyła się zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Podstawowym wymogiem w takich przypadkach jest zawsze wysoka specjalizacja wykonawcy.

3. Cena zawarta w umowie jest niska, stąd wybór akurat tej firmy. Przeprowadzenie badań to tylko jeden z elementów, a jest ich aż pięć: opracowanie założeń technicznych i technologicznych, doradztwo inwestycyjne i opracowanie montażu finansowego, przygotowanie studium wykonalności, przygotowanie wniosków do instytucji współfinansujących, przygotowanie projektu specyfikacji istotnych warunków zamówienia, udział w charakterze rzeczoznawcy zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Ponadto opracowanie założeń technicznych i technologicznych (a nie badania jakości wody jak sugeruje autorka artykułu) to w zasadzie kolejnych dziewięć zadań:

- analiza stanu istniejącego,

- wstępne propozycje układu technologicznego

- ustalenie optymalnych warunków procesu uzdatniania wody

- praca układu pilotowego

- opracowanie raportu szczegółowego z podaniem ostatecznych parametrów pracy układu pilotowego i danych do projektowania stacji uzdatniania wody,

- obliczanie technologiczne dotyczących doboru urządzeń,

- propozycja układu technologicznego uzdatniania wody,

- wyliczenie kosztów eksploatacyjnych pracy stacji oraz kosztów inwestycyjnych,

- opracowanie programu modernizacji sieci wodociągowej miasta.

4. Opracowanie powyższych założeń wymaga zastosowania kosztownych specjalistycznych urządzeń, nie jest więc możliwe do wykonania przez "urzędników-specjalistów i naczelników-fachowców".

5. Finansowanie budowy stacji uzdatniania ma opierać się w dużej mierze na środkach zewnętrznych, a opracowanie montażu finansowego, jak wspomniano, również wchodzi w zakres umowy z Aqua-Inwest. Czyjekolwiek wcześniejsze deklaracje o użyczaniu pieniędzy nie upoważniały do powierzenia inwestycji firmie, która posiada jedynie krótkoterminową umowę dzierżawy z miastem.

Na zakończenie pragnę uspokoić mieszkańców Szczytna, że wyniki badań wody na ujęciu w Lemanach nie dowodzą tak drastycznego przekroczenia norm zawartości podstawowych składników, aby stanowić zagrożenie dla zdrowia. W kilku studniach notuje się ponadnormatywną zawartość żelaza i manganu. W pozostałych jest ona poniżej normy. Podobnie rzecz się ma w przypadku pozostałych analizowanych składników, takich jak amoniak, azotany czy azotyny. Podjęte działania zmierzają do poprawy jakości, a więc składu i smaku naszej wody.

Lucjan Wołos

Naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta

Od autorki

Ależ ja nic nie mam do warszawskiej, wysoko wyspecjalizowanej firmy! To, być może, nawet lepiej dla planowanej inwestycji, że jej przygotowaniem, wielokierunkowym zresztą, zajmą się autentyczni fachowcy.

Czy nie należałoby zatem zredukować zatrudnienia w Urzędzie Miejskim? Do wyszukiwania firm, specjalizujących się w różnorodnych przedsięwzięciach, nie potrzeba chyba aż tylu ludzi? Skoro i tak nie ma komu opracowywać specyfikacji czy pisać wniosków o współfinansowanie...

Halina Bielawska

"RADNY - NIELEGALNY HODOWCA ŚWIŃ"

Redaktor Naczelny Kurka Mazurskiego

Na podstawie art.31 pkt 1 ustawy Prawo Prasowe, wnoszę o opublikowanie sprostowania wiadomości nieprawdziwych i nieścisłych zawartych w artykule: "Miejscy urzędnicy przymykają oko na nielegalną działalność radnego Wilgi - radny nielegalny hodowca świń", opublikowanym w "Kurku Mazurskim" nr 33(470) z dnia 20.08.2003 r.

Przede wszystkim hodowla trzody chlewnej nie jest prywatną działalnością radnego Wilgi, bo Gospodarstwo Pomocnicze przy Domu Pomocy Społecznej w Szczytnie nie jest prywatnym folwarkiem radnego lecz jednostką budżetową Powiatu Szczycieńskiego. Zadania Gospodarstwa Pomocniczego i obowiązki kierownika tego gospodarstwa określają przepisy prawa tj. paragraf 21 Regulaminu Organizacyjnego Domu Pomocy Społecznej w Szczytnie zatwierdzonego uchwałą nr I/1/2002 Zarządu Powiatu w Szczytnie z dnia 15.01.2002 r. oraz paragraf 14 statutu DPS nadanego uchwałą nr X/57/99 Rady Powiatu w Szczytnie z dnia 18.11.1999 r., z których wynika, że celem Gospodarstwa Pomocniczego jest m.in. hodowla trzody chlewnej.

W świetle powyższego w żadnym wypadku nie można twierdzić, że hodowla trzody jest działalnością nielegalną.

A jeżeli zachodzi sprzeczność przepisów uchwalonych przez różne organy nie może to powodować ujemnych skutków dla osób stosujących się do nich.

Zasady utrzymania czystości i porządku w Szczytnie stanowiące załącznik nr 1 do uchwały nr VII/55/2003 Rady Miejskiej w Szczytnie z 28.03.2003 w paragrafie 29 ust. 2 dopuszczają prowadzenie małych przydomowych hodowli zwierząt gospodarskich na własny użytek na terenach wyłączonych z produkcji rolnej.

Hodowla prowadzona przez Gospodarstwo Pomocnicze przeznaczona jest wyłącznie na potrzeby Domu Pomocy Społecznej. Nie jest to hodowla towarowa na sprzedaż dla odbiorców zewnętrznych i takiej sprzedaży Gospodarstwo Pomocnicze nie prowadziło. Ponadto należy zaznaczyć, że przy dopuszczalności prowadzenia hodowli na własne potrzeby nie określono wielkości stada. Zawarte w artykule stwierdzenie o "kilku zwierzątkach" nie znajduje żadnego potwierdzenia w cytowanym przepisie.

mgr inż. Henryk Wilga

Specjalista Organizacji Pomocy Społecznej

Odpowiedź autorki zamieścimy w następnym numerze.

2003.09.03